Kamil Nosel ponownie wziął na celownik jednego ze słuchaczy. Tym razem ofiarą wkrętu padł pan Maciek, który przygotowywał się do wakacyjnego wyjazdu do Egiptu. Dziennikarz wcielił się w rolę pracownika biura podróży, aby przekazać swojemu rozmówcy rzekomo pilne informacje dotyczące podróży.
Czytaj też: Telefon w sprawie próbnej kolonoskopii. Nosel musiał zadać nietypowe pytanie
Napiwki w Egipcie a obrażalska obsługa hotelowa
Padła teoria o rzekomej obrażalskiej naturze egipskiej obsługi. Kamil Nosel sugerował, że brak wręczenia napiwku przy pierwszym posiłku może spowodować, iż personel poczuje się urażony. Konsekwencją tego miało być utrudnione zamawianie w przyszłości dań, które według prowadzącego są podstawą egipskiej kuchni, takich jak pizza, hamburgery czy frytki.
Zobacz także: Ma lecieć na Cypr w foteliku dziecięcym. Urodzinowy wkręt Kamila Nosela
Czy napiwki podczas urlopu to obowiązek?
Nosel próbował przekonać słuchacza, że napiwki w Egipcie nie są kwestią dobrej woli, lecz obowiązkiem. Gdy pan Maciek słusznie zauważył, że jest to dobrowolna forma podziękowania za obsługę, dziennikarz zaczął go straszyć pogorszeniem jakości usług. Dalej było tylko śmieszniej. Słuchajcie.
Czytaj też: Radio ESKA ma nowe, multimedialne studio. Parapetówka w blasku gwiazd