Tym razem w podcaście "Nosel wkręca" ofiarą żartu padł pan Patryk. Mężczyzna przygotowujący się do zabiegu odebrał telefon rzekomo z administracji szpitala z bardzo nietypową prośbą. Głównym tematem rozmowy była konieczność samodzielnego zabezpieczenia przez pacjenta narzędzi chirurgicznych niezbędnych do jego własnej operacji. Kamil Nosel w swojej prowokacji powoływał się na rzekomy deficyt sprzętu medycznego i nowe, zaskakujące procedury. Reakcja wkręcanego mężczyzny na te niedorzeczne polecenia okazała się równie zaskakująca, co sam pomysł na żart.
Zobacz też: Telefon w sprawie próbnej kolonoskopii. Nosel musiał zadać nietypowe pytanie
Czy pacjent musi odbierać skalpel ze szpitala?
Najbardziej absurdalnym elementem rozmowy była informacja, że pacjent musi osobiście odebrać ze szpitala zestaw narzędzi chirurgicznych na tydzień przed planowanym zabiegiem. Prowadzący podcast, wcielając się w rolę pracownicy medycznej, wyjaśnił, że placówka obawia się wykorzystania przeznaczonego dla niego sprzętu w nagłych przypadkach. W związku z tym Patryk został poproszony o zabranie skalpela i nożyczek do domu, aby tam bezpiecznie czekały na termin jego operacji. Taka prośba miała rzekomo gwarantować, że narzędzia na pewno będą dostępne, gdy nadejdzie jego kolej.
Zobacz też: Ma lecieć na Cypr w foteliku dziecięcym. Urodzinowy wkręt Kamila Nosela
Domowa sterylizacja i ostrzenie narzędzi chirurgicznych
Kamil Nosel żartował dalej. Patryk dowiedział się, że jego zadaniem jest samodzielne ostrzenie skalpela co trzy dni, aby narzędzie nie straciło swojej ostrości do czasu zabiegu. Co więcej, musiał również zadbać o sterylność instrumentów w warunkach domowych, wypakowując je z jałowych opakowań i odkażając we własnym zakresie. Zaskakujące w całej sytuacji było to, że ofiara żartu wykazała się dużym zrozumieniem i niemal do końca zgadzała się na wszystkie niedorzeczne wymagania. Posłuchajcie sami.
Zobacz też: Bilet miesięczny z limitem przejazdów? Pasażerka nie dowierzała w to, co słyszy