Ostatni odcinek pierwszego sezonu podcastu "Rozmowy od serca" upłynął w świątecznej atmosferze, a Zalia i Ola skupiły się na temacie Wielkanocy. Prowadzące wymieniły się anegdotami z dzieciństwa, wspominając między innymi malowanie pisanek oraz ekstremalne wersje Lanego Poniedziałku na swoim osiedlu. W rozmowie nie zabrakło również wątków kulinarnych, w tym dyskusji o wyższości makowca nad mazurkiem i rodzinnych przepisach. Zalia wyjaśniła też, dlaczego to ostatni odcinek sezonu i zdradziła swoje plany zawodowe.
Czytaj też: Zalia nie lubi marnować jedzenia. Ma na to swój sposób
Jak oszukać obcokrajowca na polskie tradycje wielkanocne
Jedną z najzabawniejszych historii opowiedzianych w podcaście była anegdota Zalii o jej przyjacielu mieszkającym w Londynie. Mężczyzna dla żartu wmówił swojej zagranicznej partnerce oraz znajomym, że w Polsce istnieje tradycja o nazwie "Jajoyki". Zwyczaj ten miał polegać na połykaniu w całości ugotowanych jajek przepiórczych. Co ciekawe, kobieta uwierzyła w ten wymyślony obrzęd i praktykowała go przez dwa lata podczas świąt w Anglii.
Czytaj też: Rozmawiają od serca. Zalia i Ola Kot o uzależnieniu od telefonów i social mediów
Nietypowe potrawy na Wielkanoc i bolesne wspomnienia
W rozmowie pojawiły się również ciekawe wątki kulinarne, które wykraczają poza standardowe świąteczne menu. Zalia zdradziła, że w jej domu tradycyjna sałatka jarzynowa nosi nietypową nazwę "sałatka bieda", co jest pamiątką po wiejskich zwyczajach jej babci. Z kolei Ola podzieliła się bolesnym, choć dziś zabawnym, wspomnieniem z Niedzieli Palmowej. Jako nastolatka, za namową starszej pani, zjadła bazie z poświęconej palmy, wierząc, że przyniesie jej to szczęście. Eksperyment zakończył się jednak silnym bólem brzucha, a artystka przestrzega teraz słuchaczy przed powtarzaniem tego pomysłu.
Zobacz także: Omenaa i Vanessa Mensah: chcę zmieniać świat na lepsze i mówić o tym głośno