Muzyk opowiedział także o swoim międzynarodowym projekcie A/P/T, który łączy rockową energię z elektroniką. Dyskutujący poruszyli również temat filozofii tworzenia muzyki oraz jego preferencji dla ciepłego, analogowego brzmienia. To przekrojowa opowieść o artyście, który od dekad kształtuje polską scenę rockową.
Zobacz też: Od fascynacji grunge'em po Projekt Grechuta. Michał Szulim o kulisach 25 lat na scenie
Jacek Perkowski o relacjach w T.Love
Podczas rozmowy poruszono wątek postrzegania zespołu T.Love głównie przez pryzmat lidera, Muńka Staszczyka. Jacek Perkowski przyznał, że często spotyka się z pytaniem, czy "gra u Muńka", co wywołuje u niego potrzebę sprostowania. Gitarzysta podkreśla, że zawsze odpowiada stanowczo, iż "gra z Muńkiem", co ma oddawać partnerski charakter grupy. W ten sposób zaznacza swój wkład kompozytorski oraz fakt, że zespół jest kolektywem, a nie tylko projektem wokalisty. Muzyk dodał, że aktualnie relacje w zespole są bardzo dobre, a nową energię wniósł do składu perkusista Olek Orłowski.
Zobacz też: Hubert "Spięty" Dobaczewski o zaskakującej przeszłości. Nie każdy wie, czym się zajmował
Ile kosztowała płyta Jimiego Hendrixa w PRL?
Gitarzysta podzielił się także wspomnieniami z czasów PRL, które doskonale obrazują, jak wielką wartość miała wtedy zachodnia muzyka. Opowiedział historię zakupu swojej pierwszej płyty winylowej, którą był album Jimiego Hendrixa. Nabył ją podczas ferii w Szklarskiej Porębie za kwotę niemal równą miesięcznej pensji jego matki. Ta anegdota stała się punktem wyjścia do opowieści o barierach systemowych, z jakimi musieli mierzyć się młodzi artyści w latach 80. Perkowski, który nie ma formalnego wykształcenia muzycznego, wspominał, jak trudno było amatorom uzyskać dostęp do profesjonalnych studiów nagraniowych.
Czytaj też: Od demona do podróżnika. Mikołaj Wiśniosz o tym, jak Ameryka Centralna wpłynęła na jego muzykę