W podcaście "Express Biedrzyckiej" rozmówcy analizowali nową strategię Prawa i Sprawiedliwości, którą określili mianem galopującej hipokryzji. Według nich partia Jarosława Kaczyńskiego próbuje odzyskać elektorat, który przeszedł do Konfederacji, poprzez radykalizację przekazu i zwrot w stronę eurosceptycyzmu. Dyskutujący zwrócili uwagę, że ugrupowanie porzuca wizerunek z czasów rządów Mateusza Morawieckiego na rzecz ostrej retoryki, której twarzą staje się Przemysław Czarnek. Ta zmiana kursu wiąże się z publicznym atakowaniem decyzji i programów, które PiS jeszcze niedawno samo wdrażało. Goście zastanawiali się, jakie długofalowe konsekwencje dla partii przyniesie ta polityczna wolta.
Zobacz także: Prof. Rychard: Czarnek to gigant, Trump to tandeta
Na czym polega hipokryzja Przemysława Czarnka?
W trakcie rozmowy poruszono wątek osobistych niespójności w wizerunku Przemysława Czarnka. Dziennikarka Beata Lubecka zwróciła uwagę na fakt, że polityk budujący swoją pozycję na antyniemieckiej retoryce sam posiada kredyt zaciągnięty w niemieckim banku. Goście w studiu nazwali taką postawę przykładem galopującej hipokryzji. Podobną niekonsekwencję zauważono w jego podejściu do fotowoltaiki. Czarnek publicznie deklaruje chęć likwidacji wsparcia dla tej technologii, jednak według prowadzącej chce to zrobić dopiero po spłaceniu własnej instalacji.
Czytaj też: Pokolenie X czuje się oszukane. Badania rzucają nowe światło na sytuację osób 45 plus
Marek Suski i jego zawał w prokuraturze
Kolejnym z omawianych w podcaście przykładów politycznego spektaklu była historia wizyty posła Marka Suskiego w prokuraturze. Przytoczono anegdotę, według której polityk, przesłuchiwany jako świadek, nagle poczuł się źle i stwierdził, że przechodzi zawał serca. Na miejsce wezwano pogotowie, jednak ratownicy medyczni nie potwierdzili tej diagnozy. Co więcej, poseł opuścił budynek o własnych siłach, a niedługo później był już w dobrej formie, udzielając wywiadu w jednej ze stacji telewizyjnych. Rozmówcy w studiu określili to zdarzenie mianem politycznego teatru, mającego na celu uniknięcie trudnych pytań.
Zobacz także: Belka ostro o Glapińskim i Błaszczaku: "to stek bzdur i księgowe sztuczki!"