Nowy szpital na Madagaskarze. Powstał dzięki wsparciu z Polski

2026-07-13 9:20

Opieka zdrowotna na Madagaskarze to wciąż wyzwanie z powodu powszechnej biedy i braku sprzętu. W nowym odcinku podcastu "Drogowskazy" Aleksandra Galant rozmawia z Katarzyną Urban z Polskiej Fundacji dla Afryki o budowie nowoczesnego szpitala w miejscowości Mampikony. Inwestycja ma pomóc pacjentom w regionie, gdzie do tej pory mocno brakowało dostępu do podstawowego leczenia.

Uśmiechnięty lekarz przed nowym szpitalem na Madagaskarze. O wsparciu z Polski przeczytasz na Mediateka.
Autor: Adobe Stock Zdjęcie ilustracyjne

Katarzyna Urban opowiada o realiach życia w kraju, gdzie na tysiąc mieszkańców przypada zaledwie ułamek szpitalnego łóżka. Rozmowa dotyczy budowy placówki w Mampikony, którą sfinansowali polscy darczyńcy. Aleksandra Galant pyta o zasady mądrego pomagania, a jej gościni tłumaczy, dlaczego lepiej wspierać lokalną gospodarkę zamiast wysyłać gotowe produkty z Europy. Nowy szpital zatrudnia malgaską kadrę medyczną, co ma dać regionowi długofalowe korzyści. Prowadząca i rozmówczyni poruszają również temat etycznego podróżowania oraz wpływu zmian klimatycznych na najuboższe społeczności.

Czytaj też: Rośnie niechęć wobec obcokrajowców. Ukraincy mają obawy

Ratowanie noworodków bez dostępu do inkubatorów

Katarzyna Urban przywołuje historię Nataszy – kobiety, która walczyła o życie przedwcześnie urodzonego dziecka bez specjalistycznego sprzętu. Z powodu braku inkubatora matka sama stworzyła warunki do przeżycia syna. Przez 3 tygodnie ogrzewała noworodka za pomocą koca i plastikowych butelek wypełnionych ciepłą wodą. To właśnie takie braki w wyposażeniu przychodni skłoniły Polską Fundację dla Afryki do budowy profesjonalnego oddziału w Mampikony. Dziś placówka dysponuje już zapleczem technicznym, które pozwala ratować zdrowie matek i dzieci bez uciekania się do podobnych prowizorek.

Zobacz także: Polacy wściekli na ochronę zdrowia. "Mam umrzeć, bo jestem stary?"

Budowa szpitala i praca dla lokalnych rzemieślników

Inwestycja w Mampikony dała też pracę mieszkańcom Madagaskaru. Zamiast sprowadzać gotowe materiały z zagranicy, fundacja zleciła wykończenie budynku lokalnym rzemieślnikom. Wszystkie okna i drzwi do szpitala zrobili absolwenci szkoły stolarskiej, którą polska organizacja uruchomiła tam kilka lat wcześniej. W ten sposób przy budowie zatrudniono miejscowych fachowców, zapewniając im konkretny dochód. Takie działanie bezpośrednio wspiera lokalną gospodarkę i uczy samodzielności. Szpital wybudowali sami Malgasze, dzięki czemu stał się ich własnym projektem, z którego teraz na co dzień korzystają pacjenci z całego regionu.

Czytaj też: Praca w Niemczech traci na atrakcyjności. Polacy wybierają stabilizację w kraju

Drogowskazy
O polskich szpitalach na Madagaskarze. DROGOWSKAZY