Zaginięcie Grażyny Ż. w Rumi
W podcaście "Pokój Zbrodni" Bartosz Wojsa omawia sprawę Grażyny Ż., która zaginęła w 2009 r. w Rumi na Pomorzu. Czterdziestoletnia kobieta wyszła do sklepu podczas przygotowywania obiadu, ale nie wróciła do domu. W nagraniu przypomniano zapis z monitoringu sklepowego, poszukiwania prowadzone przez rodzinę oraz zgłoszenie zaginięcia policji kilka dni później. Przełom nastąpił we wrześniu 2016 r., gdy policjanci przeszukali posesję jej męża. Przy ścianie garażu znaleźli zakopane zwłoki Grażyny Ż. Sławomir Ż. utrzymywał, że nie zabił żony, lecz ukrył jej ciało po tym, jak znalazł ją martwą w domu.
Zobacz też: Tajemnicza śmierć kobiety na Pomorzu. Wciąż nie wiadomo, kim była ofiara
Karę Sławomira Ż. obniżono do pięciu i pół roku
Sprawa Sławomira Ż. kilkakrotnie wracała na wokandę. W 2018 r. mężczyzna został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Dwa lata później karę obniżono do 15 lat. W grudniu 2023 r. sąd ponownie zmienił wyrok i wymierzył karę pięciu i pół roku więzienia. Jak podano w odcinku, uznał, że zebrane dowody nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, czy Grażyna Ż. została zamordowana przez męża. Ponieważ mężczyzna spędził w więzieniu ponad siedem lat, po zmianie wyroku wyszedł na wolność. W materiale omówiono też zeznania świadków, zabezpieczone urządzenia elektroniczne i zarzuty prokuratury.
Czytaj także: Gdzie jest Emilia Koprowska? Ekspert wyjaśnia, jak służby szukają zaginionych
Sąd przyznał Sławomirowi Ż. 80 tys. zł odszkodowania
Końcowa część nagrania dotyczy wniosku o odszkodowanie, który Sławomir Ż. złożył po wyjściu z więzienia. Domagał się niemal pół miliona złotych za czas spędzony w zakładzie karnym ponad wymiar kary, który ostatecznie mu wymierzono. Sąd przyznał mu 80 tys. zł i oddalił pozostałą część roszczenia. Jak zaznaczono w odcinku, rozstrzygnięcie w tej sprawie jest prawomocne.
Zobacz też: Nożownik z Ukrainy wszedł na teren opactwa. Ksiądz ratował innych, sam zginął