Ta sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Lutoryża. Nowi właściciele domu podczas prac remontowych natrafili na ukryte w ziemi worki, w których znajdowały się ludzkie płody i odpady medyczne. Szybko ustalono, że za wszystkim stoi poprzednia właścicielka, 57-letnia lekarka Magdalena H., która była cenioną specjalistką w dziedzinie patomorfologii. Kobiecie postawiono zarzuty zbezczeszczenia zwłok oraz nielegalnego składowania odpadów. W podcaście "Pokój Zbrodni" omówiono przebieg śledztwa oraz szokujące okoliczności, które doprowadziły do tego, że prywatna działka zamieniła się w prowizoryczny cmentarz.
Czytaj też: Mikołaj uciekł na bagna, znaleźli go w wodzie. Wstrząsające
Jak lekarka tłumaczy swoje działania?
Jednym z najbardziej zaskakujących wątków poruszonych w podcaście jest linia obrony przyjęta przez Magdalenę H. Podejrzana twierdzi, że zabierała płody ze szpitali w celach badawczych, które rzekomo prowadziła w swoim domu w czasie pandemii COVID-19. Zamiast profesjonalnej utylizacji, po zakończeniu eksperymentów miała zakopywać szczątki na terenie własnej posesji. Jako powód takiego postępowania wskazała problemy finansowe, które uniemożliwiły jej opłacenie legalnych procedur. Jednocześnie lekarka kategorycznie zaprzecza, aby miała cokolwiek wspólnego z przeprowadzaniem nielegalnych aborcji, co było jedną z pierwszych hipotez śledczych.
Czytaj też: Mówił o "trumnie na kółkach", sam próbował uciec. Sąd okazał się bezlitosny
Co doprowadziło do jej upadku?
W nagraniu przybliżono również historię zawodowego i osobistego upadku Magdaleny H., która przez lata cieszyła się opinią cenionej specjalistki i biegłej sądowej. Jak sugerują jej znajomi, punktem zwrotnym w jej życiu mógł być kontrowersyjny związek z dużo młodszym mężczyzną, poznanym podczas zagranicznych wakacji. To właśnie po nawiązaniu tej relacji lekarka miała zacząć popadać w gigantyczne długi, które sięgały kilkuset tysięcy złotych. W konsekwencji straciła swój gabinet w Rzeszowie i zaczęła zaniedbywać obowiązki zawodowe. W podcaście wspomniano także o postępowaniu dyscyplinarnym wszczętym przez Okręgową Izbę Lekarską, które może zakończyć się dla niej dożywotnim zakazem wykonywania zawodu.
Zobacz też: Były pilot zabił żonę na oczach dzieci. Kulisy wstrząsającej zbrodni w Raszynie