Artur Jarząbek i prof. Antoni Dudek zaczynają od podsumowania sytuacji na polskiej i międzynarodowej scenie politycznej. Dyskutują o relacjach na linii Warszawa–Kijów oraz wyzwaniach związanych z polityką Rosji. Część rozmowy dotyczy postanowień szczytu NATO w Turcji, w tym planów rozbudowy infrastruktury paliwowej. Następnie prowadzący i jego gość przechodzą do sytuacji w publicznej ochronie zdrowia, próbując ustalić przyczyny problemów finansowych szpitali i braków w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia.
Czytaj też: Rośnie niechęć wobec obcokrajowców. Ukraincy mają obawy
Awantura na miesięcznicy smoleńskiej i groźby pod adresem policji
Rozmówcy wracają do incydentów podczas miesięcznicy smoleńskiej i słów Jarosława Kaczyńskiego skierowanych do policjantów. Lider Prawa i Sprawiedliwości nazwał działania funkcjonariuszy partyjnymi bojówkami i groził im dożywotnim więzieniem za "zdradę". Prof. Antoni Dudek zwraca uwagę na postulat tworzenia tak zwanej gwardii obywatelskiej. Politolog ostrzega, że taka organizacja mogłaby zamienić się w paramilitarną bojówkę podległą jednej partii, co stanowiłoby bezpośrednie zagrożenie dla niezależności państwowych instytucji. Dyskutujący zastanawiają się, jak tak ostra retoryka wpłynie na nastroje społeczne i stosunek obywateli do mundurowych. Zwracają przy tym uwagę na coraz silniejszą radykalizację języka w polskim sporze politycznym.
Czytaj także: Praca w Niemczech traci na atrakcyjności. Polacy wybierają stabilizację w kraju
Wysokie kontrakty lekarskie a budżety szpitali
W drugiej części odcinka wraca temat ochrony zdrowia, a konkretnie wysokich kontraktów lekarskich, które drenują budżety publicznych placówek. Artur Jarząbek przywołuje przypadek spółki specjalistów, która wystawiła rachunki na 26 tysięcy złotych za zaledwie godzinę pracy. Prof. Dudek krytykuje Narodowy Fundusz Zdrowia za brak kontroli nad tym, jak szpitale wydają pieniądze ze składek pacjentów. Jednocześnie ostrzega przed odgórnym ograniczaniem stawek przez rząd. Jego zdaniem taki ruch mógłby wypchnąć lekarzy do prywatnych klinik, co jeszcze bardziej utrudniłoby chorym dostęp do darmowego leczenia.
Zobacz też: Polacy wściekli na ochronę zdrowia. "Mam umrzeć, bo jestem stary?"