W podcaście zebrano polityczne i prywatne opowieści byłego szefa rządu. Leszek Miller wspomina lata pracy w parlamencie oraz dawne relacje z liderami partyjnymi. Opowiada między innymi o Jolancie Kwaśniewskiej i Józefie Oleksym, przytaczając anegdoty z czasów sprawowania władzy na przełomie wieków. Oprócz politycznych kuluarów pojawia się też temat światopoglądu, wiary i podejścia do polskich tradycji.
Czytaj też: Monika Miller w szczerym wyznaniu. Mówi, jak wygląda jej relacja z dziadkiem
Józef Oleksy i zamiłowanie do biesiadowania
Sporo miejsca w nagraniu zajmują wspomnienia o Józefie Oleksym. Leszek Miller nazywa go wybitnym mówcą, choć żartuje z jego specyficznego stylu snucia historii, określając go mianem "juziolenia". Były premier ocenia, że skłonność do koloryzowania faktów i zamiłowanie do biesiad ściągnęły na Oleksego późniejsze kłopoty polityczne. Wspomina partyjnego kolegę jako mistrza anegdot, który przy szklance whisky potrafił oczarować słuchaczy. Z tego okresu powraca również temat tak zwanych taśm Oleksego i kuluarowych ostrzeżeń, które odegrały ważną rolę w historii ówczesnej lewicy.
Czytaj też: Leszek Miller o przeszłości w PZPR. Były premier tłumaczy, czy ma się czego wstydzić
Stosunek Leszka Millera do wiary i spraw ostatecznych
Pod koniec odcinka rozmowa schodzi na tematy wiary i egzystencji. Leszek Miller opowiada o drodze, którą przeszedł od bycia ministrantem do ateizmu. Zaznacza jednak, że nadal obchodzi święta, ale traktuje je jako ważny element polskiej kultury, a nie przeżycie religijne. Były szef rządu wyznaje również, że jego dawny lęk przed śmiercią ustąpił miejsca ciekawości. Ta zmiana w podejściu do spraw ostatecznych nastąpiła po tragicznej śmierci jego syna. Miller wspomina o nadziei na ponowne spotkanie ze zmarłym, czym zamyka polityczne i prywatne wspomnienia.
Czytaj też: Leszek Miller o śmierci syna i wierze. "Po śmierci chciałbym spotkać zmarłego syna"