Punktem wyjścia do rozmowy jest atak na nastoletnie Ukrainki. Posłanka Aleksandra Leo krytykuje bierność Pierwszej Damy w tej sprawie i łączy przemoc na ulicach z agresywnym językiem, którego politycy używają na sejmowej mównicy. Oprócz spraw społecznych Kamila Biedrzycka pyta swojego gościa o plany wzmocnienia wschodniej flanki NATO. W odcinku wraca też temat wewnętrznych tarć w koalicji rządzącej oraz ewentualnych zmian w systemie ochrony zdrowia i polityce emerytalnej.
Zobacz też: Mówią o sobie "kurierki dobra". Polki, które niosą wsparcie Ukrainie [SŁUCHAJ PODCASTU]
Stałe bazy wojsk brytyjskich i francuskich w Polsce
Aleksandra Leo przekazuje, że Warszawa prowadzi przygotowania logistyczne i finansowe do przyjęcia stałych baz wojskowych z Wielkiej Brytanii oraz Francji. To część strategii odstraszania w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Rosji. Dotychczas w Polsce stacjonowali głównie żołnierze amerykańscy, dlatego obecność sił europejskich oznacza zmianę w architekturze obronnej kraju. Posłanka zaznacza, że zbudowanie odpowiedniego zaplecza dla nowych jednostek jest kluczowe dla trwałego bezpieczeństwa w całym regionie.
Czytaj też: Donald Trump przehandlował Ukrainę. Pułkownik Przepiórka bezlitośnie o polskiej polityce
Przyszłość Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i stabilność koalicji
Prowadząca i posłanka rozmawiają też o pozycji minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w obecnym rządzie. Zastanawiają się, czy polityczka wkrótce opuści gabinet z powodu swoich propozycji dotyczących zmian w systemie emerytalnym. Aleksandra Leo krytykuje pomysł różnicowania wieku emerytalnego kobiet w zależności od tego, czy mają dzieci. Według niej takie rozwiązania są populistyczne, wprowadzają chaos i utrudniają rządowi realizację wspólnego programu. Rozmówczynie zauważają, że spór wokół postulatów minister pokazuje wyraźne różnice w obozie władzy.
Czytaj także: Prof. Pietrzyk-Zieniewicz: Czarnek posługuje się językiem Kremla