Piotr Najsztub rozmawia z dr Oleną Babakową o tym, jak zmienił się stosunek Polaków do Ukraińców. Badaczka przywołuje statystyki: sympatia do uchodźców spadła z ponad 50 proc. na początku 2023 roku do 28 proc. w 2026 roku. Za tymi liczbami idą konkretne problemy ludzi mieszkających w Polsce. Babakowa tłumaczy, że ochłodzenie relacji to nie tylko zmęczenie społeczeństwa, ale przede wszystkim efekt celowych działań polityków. Niechęć do sąsiadów stała się narzędziem debaty publicznej. W podcaście wraca też temat pomocy uchodźcom, która przeszła drogę od masowego zrywu obywatelskiego do obecnego stanu niepewności.
Politycy, świadczenia socjalne i nagonka na uchodźców
Dr Olena Babakowa ocenia, że za nagonkę na Ukraińców w Polsce odpowiadają konkretni politycy, w tym Sławomir Mentzen. Punktem zwrotnym był moment, w którym na forum publicznym zaczęto kwestionować wypłacanie uchodźcom świadczeń socjalnych. Według badaczki te argumenty szybko przejęły inne ugrupowania. Działania na szczeblu politycznym dały części społeczeństwa przyzwolenie na okazywanie wrogości i agresję słowną. Spory z kampanii wyborczych zeszły na poziom ulicy i codziennych relacji, w których migranci stali się po prostu wygodnym celem.
Zobacz też: Mówią o sobie "kurierki dobra". Polki, które niosą wsparcie Ukrainie [SŁUCHAJ PODCASTU]
Strach przed mówieniem po ukraińsku w miejscach publicznych
Agresja wobec uchodźców wywołuje u nich zachowania związane z autocenzurą. Z przytaczanych w podcaście badań wynika, że wielu migrantów celowo nie używa języka ukraińskiego w sklepach czy autobusach. Rodzice uczą dzieci, aby zachowywały się cicho i nie zwracały na siebie uwagi, co ma je chronić przed zaczepkami. Dyskryminacja ze względu na wschodni akcent uderza w migrantów niezależnie od poziomu integracji czy statusu zawodowego – spotykają się z nią na przykład szefowe pokładów w liniach lotniczych. Prowadzi to do powolnego wycofywania się Ukraińców z życia społecznego i buduje strach w zwykłych, codziennych sytuacjach.
Zobacz też: Paweł Kowal mocno o relacjach z Ukrainą. Działania Zełenskiego to błąd strategiczny