Lęk przed schizofrenią. Dlaczego społeczeństwo boi się osób chorych psychicznie?

2026-08-10 12:02

W nowym odcinku podcastu "Pętla Zbrodni" Monika Sławecka rozmawia z malarką Otylią Ejsmont o życiu ze schizofrenią. Rozmówczynie weryfikują mity narosłe wokół choroby i tłumaczą, z czego wynika społeczny lęk przed osobami z problemami psychicznymi.

Blondynka z lękiem zasłania usta dłonią w sali z lustrami. O życiu ze schizofrenią przeczytasz na Mediateka.
Autor: Getty Images/ Getty Images

Monika Sławecka i jej gościni rozmawiają o społecznym postrzeganiu schizofrenii. Otylia Ejsmont opowiada o życiu z diagnozą, którą usłyszała w wieku 13 lat. Kobiety zwracają uwagę na stygmatyzację i to, jak media oraz popkultura przekłamują wizerunek osób chorych. Artystka opisuje przebieg schizofrenii – mówi o halucynacjach wzrokowych, ale też o rzadziej zauważanych stanach apatii i anhedonii. W odcinku pojawia się również porównanie reakcji otoczenia na schizofrenię i na depresję. Otylia Ejsmont opowiada o trudnym powrocie do samodzielności po pobytach w szpitalach psychiatrycznych i codziennej próbie normalnego życia.

Czytaj też: Paulina Ozga chciała ratować dziecko. Zapłaciła za to najwyższą cenę

Fizyczny ból wywołany ludzkim dotykiem

Malarka opisuje rzadki objaw fizyczny, z którym żyła przez kilka lat. Każdy kontakt z drugą osobą sprawiał jej ból. Czuła dotyk innych ludzi jak pieczenie lub nakłuwanie igłami, co na długi czas odcięło ją od bliskości z rodziną. Z tego powodu matka artystki nie mogła jej przytulić przez 3 lata. Przełom nastąpił w szpitalu psychiatrycznym, kiedy Otylia Ejsmont odruchowo pomogła innej pacjentce. Ten jeden gest sprawił, że dolegliwości bólowe minęły, a gościni podcastu mogła zacząć powoli odbudowywać relacje z ludźmi.

Zobacz także: Seria morderstw na warszawskich osiedlach. Kim był Wiesław Wiszniewski?

Skutki uboczne leczenia farmakologicznego i zmiany w ciele

W rozmowie wraca także temat przyjmowania leków neuroleptycznych i ich skutków ubocznych. Otylia Ejsmont mówi o szybkich zmianach w wyglądzie, wywołanych przez silne środki farmakologiczne. Wspomina o ciągłym i bardzo silnym głodzie, przez który w ciągu kilku miesięcy przytyła ponad 30 kilogramów. Rozmówczynie zaznaczają, że właśnie z powodu utraty kontroli nad ciałem wielu pacjentów samowolnie przerywa leczenie. Dla chorych nagłe zmiany fizyczne i poczucie upokorzenia bywają jedną z najtrudniejszych przeszkód w trakcie terapii.

Czytaj też: Magdalena ponad 30 lat żyła w zamknięciu. "Była łysa i bezzębna"

Pętla Zbrodni
Dlaczego schizofrenia wywołuje lęk u ludzi? PĘTLA ZBRODNI