Autor popularnego podcastu "Nosel wkręca" w najnowszym nagraniu po raz kolejny sprawdził cierpliwość swojej rozmówczyni. Kamil Nosel, podszywając się pod pracownicę Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, skontaktował się z panią Magdaleną w sprawie nietypowego problemu z fakturami. Poinformował ją, że z powodu błędu w systemie KSeF, jej odpady muszą zostać policzone ręcznie co do jednej sztuki. W związku z tym została poproszona o osobiste dostarczenie worków ze śmieciami do urzędu. Ostatecznie okazało się, że cały wkręt telefoniczny był prezentem urodzinowym, który zamówił dla niej jej syn.
Zobacz też: Jak ładować auto elektryczne na koszt sąsiadów? Nosel wpadł na szalony pomysł
Dlaczego KSeF miałby wymagać liczenia śmieci na sztuki?
Najbardziej komicznym elementem żartu było wykorzystanie realnie istniejącego i budzącego emocje Krajowego Systemu e-Faktur. Prowadzący przekonywał swoją rozmówczynię, że nowy system informatyczny uległ awarii i przestał przyjmować dane o wadze odpadów w kilogramach. Zamiast tego rzekomo wymagał podawania ich liczby w sztukach, co miało być podstawą do wystawienia faktury. Ta absurdalna argumentacja, oparta na biurokratycznym języku, sprawiła, że żądanie osobistego przywiezienia śmieci do urzędu w celu ich przeliczenia brzmiało na tyle surrealistycznie, że wprowadziło ofiarę wkrętu w konsternację. Całego podcastu posłuchacie, klikając w baner poniżej.
Zobacz też: Ma lecieć na Cypr w foteliku dziecięcym. Urodzinowy wkręt Kamila Nosela