Piasecki "przejechał się" po politykach u Najsztuba. Zgadnijcie, komu dostało się najbardziej

2026-04-01 10:00

Co widział Konrad Piasecki przez ponad 30 lat pracy jako dziennikarz polityczny? W programie "Najsztub Pyta" opowiada o swoich, nie zawsze przyjemnych, spotkaniach z politykami, którzy zamiast własnego zdania, wolą recytować partyjny "przekaz dnia". Nie zabraknie też gorzkich słów o rosnącym chamstwie w polityce.

Piasecki o zachowaniu Nawrockiego: nigdy nie widziałem czegoś takiego!

i

Autor: Screen z YT/ Canva.com Piasecki o zachowaniu Nawrockiego: nigdy nie widziałem czegoś takiego!

W podcaście "Najsztub Pyta" rozgorzała dyskusja o tym, jak polska polityka zmieniła się na przestrzeni lat. Konrad Piasecki zauważył, że politycy, zamiast myśleć samodzielnie, wolą powtarzać to, co nakazuje im partia. Według dziennikarzy wszystko zaczęło się psuć po katastrofie smoleńskiej. Dyskutowano też o rosnącej agresji w polityce, a także o kontrowersyjnym zachowaniu prezydenta. Dodatkowo dziennikarze doszli do wniosku, że media też mają problem – zamiast obiektywizmu, oczekuje się od nich, by trzymały stronę.

Czytaj też: Kwiatkowski nie wytrzymał. "Słucham idioty!" Tajny układ PiS z Orbanem?

Kiedy politycy musieli połknąć własny rozum?

Według Konrada Piaseckiego momentem, który trwale uszkodził jakość debaty publicznej w Polsce, był okres po katastrofie smoleńskiej. To właśnie wtedy wielu polityków zostało zmuszonych do zaprzeczenia logice i powtarzania teorii, w które sami nie wierzyli. W rozmowie pada mocne stwierdzenie, że to "połknięcie własnego rozumu" na rzecz interesu partyjnego otworzyło drogę do dalszej polaryzacji. Dziennikarz uważa, że właśnie wtedy puściły hamulce, a politycy nauczyli się, że mogą publicznie głosić tezy sprzeczne z faktami. Ten mechanizm, zdaniem rozmówców, niszczy nie tylko debatę, ale również samych polityków zmuszonych do ciągłego mijania się z prawdą.

Zobacz też: Karol Nawrocki dał się sprowokować? "Pokazał prawdziwą twarz"

Kultura blokowiska w polskiej polityce

W tej rozmowie nie mogło również zabraknąć analizy incydentu z udziałem prezydenta Nawrockiego, który w agresywny sposób odniósł się do dziennikarza. Konrad Piasecki zdiagnozował to zachowanie jako przejaw "kultury blokowiska" i odruch "chłopaka z Brzeźna". Jego zdaniem w trudnych sytuacjach niektórzy politycy porzucają oficjalną maskę urzędnika na rzecz wyuczonych na podwórku schematów walki o dominację. Piasecki o zachowaniu Nawrockiego powiedział wprost: "nigdy nie widziałem czegoś takiego". To zjawisko pokazuje niebezpieczne przesuwanie granic w relacjach między władzą a mediami. Coraz częściej zamiast merytorycznej odpowiedzi na pytania pojawia się próba siłowego stłumienia krytyki i demonstracja postawy "samca alfa".

Zobacz też: "Myślałem, że da dziennikarzowi z bani". Ekspert zapowiada okropną kampanię wyborczą w Polsce

Najsztub pyta
KONRAD PIASECKI. KAWA NA ŁAWĘ U NAJSZTUBA O POLITYKACH I MEDIACH | Najsztub Pyta