Siewierska, Mieńkowska: Jesteśmy u progu III wojny światowej

2026-03-13 10:02

Gościnie Kamili Biedrzyckiej, prof. Anna Siewierska oraz dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene, omawiają wewnętrzne spory na polskiej scenie politycznej oraz wskazują na rosnące ryzyko globalnego konfliktu zbrojnego.

Kamila Biedrzycka

i

Autor: Super Express Kamila Biedrzycka

Prof. Anna Siewierska i dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene spór o europejski program SAFE nazwały polityczną zasłoną dymną. W podcaście nie zabrakło dyskusji o próbach budowania niezależnej pozycji przez Karola Nawrockiego oraz o strategicznej roli Przemysława Czarnka w walce Prawa i Sprawiedliwości o elektorat. W trakcie rozmowy pojawił się także wątek potencjalnego nowego projektu politycznego Mateusza Morawieckiego. Całość dyskusji osadzono w kontekście globalnych napięć i pesymistycznej diagnozy dotyczącej ryzyka wybuchu trzeciej wojny światowej.

Czytaj też: Kto w polityce ma zakuty łeb? Prof. Dudek analizuje kłótnie w PiS-ie

Czy PiS celowo hamuje rozwój Polski wschodniej?

W trakcie dyskusji padła mocna teza, według której Prawo i Sprawiedliwość mogło celowo blokować rozwój gospodarczy niektórych regionów Polski, takich jak Podkarpacie. Prof. Siewierska zasugerowała, że partia potrzebuje swoistych "skansenów biedy", ponieważ elektorat z mniejszymi perspektywami jest bardziej podatny na konserwatywną narrację. Zdaniem ekspertki obecne blokowanie unijnych środków na zbrojenia w ramach programu SAFE wpisuje się w tę strategię. Działanie to ma na celu uniemożliwienie obecnemu rządowi odniesienia sukcesu inwestycyjnego w tradycyjnych bastionach PiS, co mogłoby osłabić poparcie dla tej partii w przyszłości.

Czytaj też: Prof. Słomka: PiS robi z wyborców zakładników politycznej gry

Jak radykalizm Przemysława Czarnka może pomóc Donaldowi Tuskowi

Jaką rolę w polskiej polityce może odegrać Przemysław Czarnek? Dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene zwróciła uwagę, że jego zadaniem w Prawie i Sprawiedliwości jest odebranie głosów skrajnie prawicowej Konfederacji. Jeżeli ta strategia okaże się skuteczna i doprowadzi do osłabienia ugrupowania Grzegorza Brauna, może to przynieść nieoczekiwane korzyści Koalicji Obywatelskiej. Zgodnie z ordynacją wyborczą i metodą D’Hondta, głosy oddane na komitet, który nie przekroczy progu, są rozdzielane między największe partie. W efekcie osłabienie Konfederacji mogłoby paradoksalnie wzmocnić ugrupowanie Donalda Tuska.

Zobacz też: Jak rozmawiać, by się dogadać? Każdy z nas powinien znać te zasady

Express Biedrzyckiej
Siewierska, Mieńkowska: Jesteśmy u progu III WOJNY ŚWIATOWEJ! Nawrocki ZRYWA ze smyczą Kaczyńskiego? PiS gra dla KREMLA! EXPRESS BIEDRZYCKIEJ