To miasto wymiera. Mieszkańcy mówią o braku perspektyw i masowych wyjazdach

2026-05-25 9:23

W najnowszym odcinku podcastu "Co Ludzie Powiedzą" Adam Feder bada przyczyny gwałtownej depopulacji Zabrza. Rozmowy z mieszkańcami, od taksówkarzy po młodzież, malują obraz miasta walczącego o swoją przyszłość.

Arena Zabrze - Stadion Górnika Zabrze

i

Autor: Szymon Starnawski Arena Zabrze - Stadion Górnika Zabrze

Adam Feder zabiera słuchaczy do Zabrza, które jest jednym z najszybciej wyludniających się miast w Polsce. Prowadzący rozmawia z różnymi grupami mieszkańców, aby zrozumieć, dlaczego w ciągu ostatnich dwóch dekad zniknęło stamtąd blisko 50 tysięcy osób. Głównym powodem wskazywanym przez młodych jest brak perspektyw zawodowych poza pracą w magazynach oraz uboga oferta rozrywkowa. Z kolei starsi rozmówcy ze smutkiem obserwują, jak centrum miasta pustoszeje po godzinach wieczornych. Mimo pesymistycznych nastrojów w dyskusji pojawiają się także głosy nadziei związane z rozwojem turystyki poprzemysłowej i fenomenem powrotu Lukasa Podolskiego.

Zobacz też: Gra na ulicy dla pieniędzy i wolności. Zdradza, jaką ma dniówkę

Dlaczego Zabrze po godzinie 19 staje się miastem psiarzy?

Jednym z najbardziej obrazowych wątków poruszonych w podcaście jest problem zamierającego życia w centrum Zabrza. Rozmówcy, w tym lokalni taksówkarze, z nostalgią wspominają czasy, gdy miasto tętniło życiem do późnych godzin nocnych. Obecnie, jak wynika z ich relacji, ulice pustoszeją już około godziny 19, a jedynymi przechodniami stają się właściciele wyprowadzający swoje psy na spacer. Młodzi ludzie określają centrum mianem "Kopyta" i uważają je za mało atrakcyjne w porównaniu z ofertą sąsiednich Gliwic czy Katowic. Ten obraz miasta, które zasypia wraz z zapadnięciem zmroku, stanowi symbol głębszych problemów społecznych i ekonomicznych regionu.

Czytaj też: Zamiast żołnierzem został magikiem. Iluzjonista Maciek Piskorz o kulisach swojej pracy

Ucieczka do Australii czy nadzieja w turystyce?

W nagraniu Adama Federa wyraźnie zarysowuje się konflikt między pesymizmem młodych a nadziejami starszego pokolenia. Część młodzieży nie widzi dla siebie przyszłości w Zabrzu, traktując je jedynie jako przystanek przed wyjazdem na studia lub emigracją, nawet tak daleką, jak do Australii. Wskazują oni na niskie zarobki, które są niższe od wojewódzkiej mediany, oraz ograniczony rynek pracy. Z drugiej strony pojawiają się głosy wiążące przyszłość miasta z rozwojem unikalnej turystyki poprzemysłowej, takiej jak Kopalnia Guido czy Sztolnia Królowa Luiza. Autorzy nagrania zastanawiają się, czy inicjatywy takie jak otwarcie lokalu przez Lukasa Podolskiego mogą stać się impulsem do zatrzymania negatywnych trendów demograficznych.

Czytaj też: "Z pracą jest dramat". Sytuacja na polskim rynku pracy jest najgorsza od lat

Co ludzie powiedzą?
To miasto wymiera. Młodzi uciekają. „Jak najdalej stąd!”. „Chcemy zatrzymać tu młodych” – Co Ludzie Powiedzą