Zapytano go o Jolantę Kwaśniewską. Miller nie owijał w bawełnę

2026-05-18 15:07

Były premier Leszek Miller w podcaście "Alfabet Millera" przybliżył kulisy funkcjonowania Pierwszych Dam w polskiej polityce. Stworzył subiektywny ranking żon prezydentów i opowiedział o potrzebie uregulowania ich statusu prawnego.

Leszek Miller

i

Autor: Marcin Smulczyński/SUPER EXPRESS Leszek Miller

W najnowszej rozmowie z cyklu "Alfabet Millera" Leszek Miller oraz prowadzący Hubert Biskupski poruszyli temat roli i wizerunku żon najważniejszych polityków w kraju. Były premier ocenił działalność dotychczasowych Pierwszych Dam, wskazując Jolantę Kwaśniewską jako niedościgniony wzór klasy i zaangażowania społecznego. Dyskutujący zwrócili również uwagę na istotny problem braku ustawy regulującej status, obowiązki oraz wynagrodzenie małżonki prezydenta. W rozmowie pojawiły się także osobiste wspomnienia dotyczące żony byłego premiera, Aleksandry Miller, która unikała życia publicznego.

Czytaj też: Zapytał Warszawiaków o wyjazd Ziobry do USA. Na ulicach się zagotowało

Kto zniszczył parkiet Jolancie Kwaśniewskiej

Leszek Miller podzielił się anegdotą z prywatnego życia państwa Kwaśniewskich, która doskonale obrazuje klasę byłej Pierwszej Damy. Podczas parapetówki w ich mieszkaniu jedna z zaproszonych tancerek, wykonując szpagat, uszkodziła nową, dębową podłogę metalowymi szpilkami. Według relacji byłego premiera, gospodyni zareagowała na zniszczenia z ogromnym spokojem, nie psując atmosfery przyjęcia. Jolanta Kwaśniewska mimo widocznego zaskoczenia nie zrobiła awantury, co zdaniem Millera świadczyło o jej wyjątkowym opanowaniu. Ten incydent stał się przykładem, jak radziła sobie w nieoczekiwanych i kłopotliwych sytuacjach.

Zobacz też: Pracował w sklepie dla dorosłych. Mówi, co robili klienci

Modowa wpadka żony premiera w Japonii

W podcaście "Alfabet Millera" poruszono również temat trudnych doświadczeń, jakie spotykały żony polityków. Leszek Miller opowiedział o wizycie w Japonii, podczas której jego żona Aleksandra przeżyła ogromny stres z powodu niefortunnego stroju. Założyła ona sukienkę z napisami, co uznano za poważne naruszenie protokołu dyplomatycznego. Były premier wyznał, że jego małżonka bardzo to przeżyła i była załamana przez kilka dni po incydencie. Sytuację uratowała jednak japońska cesarzowa, która okazała Aleksandrze Miller wsparcie i osobiście ją pocieszyła.

Czytaj też: Kalisz nie wytrzymał: Trybunał nie istnieje! Nawrocki to polski Trump!

Alfabet Millera
TO NAJLEPSZA PIERWSZA DAMA | ALFABET MILLERA