Zrzucili kolegę z mostu. Wszystko zarejestrowały kamery

2026-02-11 21:00

45-letni Grzegorz zginął zrzucony z mostu. W "Pokoju Zbrodni" Bartosz Wojsa analizuje sprawę morderstwa, które w całości zarejestrowały kamery monitoringu.

Policja polska

i

Autor: Pixabay.com

W najnowszym odcinku podcastu "Pokój Zbrodni" prowadzący Bartosz Wojsa powraca do wstrząsającej sprawy kryminalnej, która rozegrała się na moście nad Odrą. Opisuje szczegóły zabójstwa 45-letniego Grzegorza, za którym stało dwóch jego młodszych kolegów. Tłem tragedii był alkohol oraz sprzeczka, która doprowadziła do niewyobrażalnego finału. Całe zdarzenie, od momentu zrzucenia mężczyzny za barierki aż po spokojny powrót sprawców do domów, zostało uwiecznione przez kamery. Nagranie stało się kluczowym dowodem w procesie sądowym, który zakończył się jednoznacznym wyrokiem skazującym.

Czytaj też: Dziennikarz śledczy, który wiedział za dużo? Tajemnica śmierci Jarosława Ziętary

Co zarejestrowały kamery monitoringu na moście?

Jednym z najbardziej poruszających wątków sprawy jest analiza zapisu z monitoringu, który stał się niepodważalnym dowodem w sprawie. Kamery zarejestrowały nie tylko sam moment zrzucenia Grzegorza z dużej wysokości, ale również zachowanie sprawców tuż po dokonaniu zbrodni. Jak relacjonuje autor podcastu, mężczyźni spojrzeli w dół na leżące na betonie ciało swojej ofiary, po czym bez widocznych emocji udali się do swoich domów. To chłodne i pozbawione skruchy zachowanie miało ogromny wpływ na ocenę ich czynu przez organy ścigania oraz sąd. Materiał dowodowy przesądził o kwalifikacji prawnej czynu jako zabójstwa.

Zobacz też: Hazard, gangsterka i bezwzględne lata 90. Jak naprawdę wyglądały mafijne układy w Polsce?

Dlaczego sąd uznał to za zabójstwo?

W podcaście "Pokój Zbrodni" wiele uwagi poświęcono prawnym aspektom sprawy i temu, dlaczego sąd nie miał wątpliwości co do winy oskarżonych. Bartosz Wojsa wyjaśnia, na jakiej podstawie zdarzenie zakwalifikowano jako morderstwo, a nie nieszczęśliwy wypadek czy nieumyślne spowodowanie śmierci. Kluczowe okazało się udowodnienie, że sprawcy, zrzucając kolegę z mostu, musieli godzić się na jego śmierć. Wysokość, z jakiej spadł Grzegorz, oraz siła uderzenia o podłoże nie pozostawiały złudzeń co do możliwych konsekwencji. Jak argumentacja prokuratury doprowadziła do skazania młodych mężczyzn za jedną z najcięższych zbrodni? Słuchajcie podcastu.

Zobacz także: Iza towarzyszy w odchodzeniu. O życiu, śmierci i sile wewnętrznej

Pokój Zbrodni
Zrzucili Grzegorza z mostu. Spojrzeli na ciało i wrócili do domów | Pokój ZBRODNI