Wracała od mamy, ślad urwał się na moście. Wysłała niepokojący SMS

2026-09-17 9:39

Nowy "Pokój Zbrodni" opisuje zaginięcie 16-letniej Aleksandry Gładysiak z Włocławka. Autor podcastu, Bartosz Wojsa, odtwarza ostatnie chwile nastolatki i opisuje jej sytuację rodzinną przed zniknięciem. Sprawa wciąż pozostaje nierozwiązana i należy do najbardziej zagadkowych historii w regionie.

Portret zaginionej Aleksandry Gładysiak. O zagadkowej sprawie z Włocławka przeczytasz w serwisie Mediateka.
Autor: Screen z YT/ Canva.com Zaginięcie Aleksandry Gładysiak z Włocławka. Czy pożegnalny SMS wyjaśnia, co wydarzyło się na moście?

Prowadzący wraca do wydarzeń z marca 2019 roku, kiedy mieszkanka Włocławka zniknęła bez śladu. Bartosz Wojsa odtwarza przebieg dnia: 16-latka wyszła z domu do szkoły, ale ostatecznie skierowała się na most imienia Edwarda Rydza-Śmigłego. W odcinku pojawiają się informacje z zapisów monitoringu oraz rozbieżności w zeznaniach osób, które widziały dziewczynę jako ostatnie. Autor przypomina też o trudnym dzieciństwie nastolatki, problemach z brakiem akceptacji i skomplikowanej sytuacji opiekuńczej. Wojsa szuka motywów Aleksandry i próbuje ustalić, co wydarzyło się tuż po wysłaniu przez nią wiadomości pożegnalnej do rodziny.

Zobacz też: Porwanie 10-letniego Kamila. Opowiada o przebiegu poszukiwań zawodowego porywacza

Brak informacji ze szkoły opóźnił poszukiwania

Ważnym elementem sprawy był brak komunikacji między szkołą a domem, co bezpośrednio opóźniło rozpoczęcie poszukiwań. Wojsa tłumaczy, że wychowawczyni nie poinformowała opiekunki o nieobecności uczennicy, ponieważ myślała, że ta nadal jest chora. Jednocześnie starsza siostra zakładała, że 16-latka normalnie poszła na lekcje. Z tego powodu policja i rodzina zaczęły działać dopiero wieczorem, kiedy dziewczyna nie wróciła na noc do domu. Prowadzący zauważa, że to opóźnienie mogło mieć decydujący wpływ na wynik sprawy. Ze względu na upływ czasu policja straciła szansę na szybkie sprawdzenie śladów na moście i musiała polegać głównie na nagraniach z kamer.

Zobacz też: Kłótnia na imprezie znajomych. Małżeństwo cudem uszło z życiem

Odrzucenie w domu i ostatni SMS z mostu we Włocławku

W odcinku pojawiają się ustalenia fundacji badających sytuację rodzinną Aleksandry, z których wynika, że nastolatka czuła się odtrącona. Wojsa przytacza słowa partnera matki, który miał w obecności dziewczyny wprost stwierdzić, że nie chce jej w domu. Prawdopodobnie pod wpływem tej sytuacji 16-latka wysłała ostatniego SMS-a do rodziny. Pisała w nim o wieloletnim cierpieniu i braku miłości ze strony rodziców. Prowadzący opowiada również o przerwanej rozmowie telefonicznej z koleżanką, którą Aleksandra odbyła, stojąc już na moście we Włocławku. Telefon został wtedy trwale wyłączony i stanowi to ostatni bezpośredni ślad po zaginionej. Choć śledczy brali pod uwagę różne scenariusze, w tym ucieczkę za granicę, założenie o samobójstwie wciąż pozostaje główną hipotezą policji.

Zobacz też: Miał 17 lat, gdy to zrobił. Wpadł dopiero jako dorosły mężczyzna

Pokój Zbrodni
Aleksandra Gładysiak przed zniknięciem wysłała SMS. "Nie chcę dłużej cierpieć" | Pokój ZBRODNI