Autorzy podcastu "ZŁO Zbrodnia Łowca Ofiara" odtwarzają wydarzenia z lat 1998–2004, gdy Rusłan Chudolij zabił co najmniej 30 osób. Twórcy opisują, jak mężczyzna przechodził od kradzieży do morderstw i napadów na całe rodziny. W tle pojawia się motyw podwójnego życia – na co dzień sprawca uchodził za wzorowego ojca i żołnierza. W materiale przypomniano też o błędach milicji, przez które na początku śledztwa skazano niewinne osoby.
Zobacz też: Maniak z Poworina atakował nastolatki i młode kobiety. Straszne, jak działał Władimir Retunski
Usprawiedliwianie morderstw przez Rusłana Chudolija
Podczas przesłuchań morderca na swój sposób tłumaczył popełnione zbrodnie. Porównywał własną przestępczą drogę do szkoły – kradzieże nazywał nauką czytania i pisania, a zabójstwa wyższą matematyką. Chudolij uważał się za człowieka racjonalnego i przekonywał śledczych, że atakował tylko tych ludzi, którzy stawiali opór. Twierdził przy tym, że śmierć ofiar wynikała z ich własnych błędów. Mężczyzna nigdy nie wykazał skruchy. Po latach spędzonych w więzieniu oburzał się jedynie na to, że postawiono mu zarzut próby napaści na kobiety.
Czytaj też: "Styrta się pali". Nieznane kulisy historii, która zniszczyła życie pani Jadwigi
Kamuflaż i wciągnięcie brata w morderstwo
W odcinku pojawia się wątek wciągania w zbrodnie innych osób. Chudolij namówił do morderstwa własnego brata, gdy ten poprosił go o drobną pożyczkę. Zamiast pieniędzy sprawca zaproponował mu udział w napadzie, co zakończyło się zabójstwem pięcioosobowej rodziny, w tym 12-letniego dziecka. Autorzy opisują również nietypowe metody kamuflażu. Przed jednym z ataków morderca przebrał się za kobietę – założył spódnicę, damską bluzkę i chustę, a usta pomalował szminką, żeby zmylić ewentualnych świadków.
Zobacz także: Mówili o nim "turysta z piekła". Ćwiartował ludzkie zwłoki w hotelowych łazienkach