"Alfabet Millera" o śmierci i pamięci o bliskich
Rozmowa dotyczyła śmierci i pamięci o zmarłych. Prowadzący wyjaśniali różnicę między charakterem Wszystkich Świętych a Dniem Zadusznym, a także zastanawiali się, jak śmierć przeżywają osoby wierzące i niewierzące. Miller mówił o swoim przekonaniu, że po śmierci nic już nie ma. Wrócił również do osobistych wspomnień związanych ze śmiercią syna. W dalszej części rozmowy pojawiły się postacie ze świata polityki, kultury i filmu, a na koniec także ekranizacje "Lalki".
Czytaj też: Leszek Miller o przeszłości w PZPR. Były premier tłumaczy, czy ma się czego wstydzić
Śmierć syna i odpowiedzialność rodzica
Leszek Miller mówił o tęsknocie za synem, który zmarł w 2018 roku. Wspominał wizyty przy jego grobie i rozmowy, które tam prowadzi. Zastanawiał się też nad odpowiedzialnością rodzica za relację z dzieckiem. Podkreślał, że obowiązki zawodowe i brak czasu nie powinny przesłaniać rodzinnych więzi. Przestrzegał rodziców, by nie odkładali na później czasu spędzanego z dziećmi. Wspomnienia o synu połączył z refleksją o żalu, który może wracać nawet po latach.
Zobacz też: Leszek Miller o śmierci syna i wierze. "Po śmierci chciałbym spotkać zmarłego syna"
Która ekranizacja "Lalki" bardziej przekonała Millera?
Pod koniec rozmowy poruszono temat dwóch ekranizacji "Lalki", wersji netflixowej i kinowej. Miller uznał, że ciekawsza jest pierwsza z nich, choć wyraźniej odbiega od powieści Bolesława Prusa. Rozmówcy wspomnieli też Beatę Tyszkiewicz i Andrzeja Wajdę, a także nawiązali do „Ziemi obiecanej” oraz "Potopu". Pojawił się również wątek przygotowań Daniela Olbrychskiego do sceny pojedynku Kmicica z Wołodyjowskim.
Czytaj też: Dwie nowe ekranizacje "Lalki". Skąd wzięła się lalkomania?