W najnowszym odcinku podcastu "Pokój Zbrodni" autor, Bartosz Wojsa, powraca do sprawy brutalnego morderstwa na warszawskim Targówku. Spokojna ulica Pszczyńska stała się areną spektakularnej akcji policyjnej z udziałem kontrterrorystów, wozów opancerzonych i granatów hukowych. Służby zostały wezwane po odkryciu ciał starszego małżeństwa w ich domu jednorodzinnym. Głównym podejrzanym okazał się 49-letni syn ofiar, Radosław J., który zabarykadował się na piętrze budynku. Nagranie szczegółowo rekonstruuje przebieg interwencji oraz przedstawia dotychczasowe ustalenia śledztwa w tej bulwersującej sprawie.
Czytaj też: Pracował w sklepie dla dorosłych. Mówi, co robili klienci
Dlaczego syn odizolował się od rodziców w rodzinnym domu?
Jednym z najbardziej zaskakujących wątków poruszonych w nagraniu jest sposób, w jaki funkcjonowała rodzina przed tragedią. Okazuje się, że Radosław J., mimo że mieszkał z rodzicami, żył w niemal całkowitej izolacji od nich. Zbudował nawet osobne wejście i zewnętrzne schody prowadzące do jego części domu, aby zminimalizować jakikolwiek kontakt. Z relacji przytoczonych w podcaście wynika, że mężczyzna rzadko opuszczał swoją domową fortecę. Mimo tak napiętych relacji i dystansu rodzice wciąż zaspokajali jego podstawowe potrzeby, co czyni tło zbrodni jeszcze bardziej złożonym.
Czytaj też: Weronika opowiada o pobycie w szpitalu psychiatrycznym. Wielu może się zdziwić
Spisek i obłęd, czyli co mogło być motywem zbrodni na Targówku
Prowadzący podcast "Pokój Zbrodni" przybliża również nieoficjalne informacje dotyczące możliwych motywów sprawcy, które wskazują na jego głębokie problemy psychiczne. Radosław J. miał żyć w przekonaniu, że jego rodzice knują przeciwko niemu spisek. Podejrzewał matkę o próby otrucia, a ojca o chęć pozbawienia go życia przy użyciu broni palnej. Mężczyzna obwiniał też ojca o upadek własnej firmy i swoje niepowodzenia finansowe. O skali jego agresji i całkowitej utracie kontroli świadczy fakt, że ofiarami jego ataku padły nie tylko osoby, ale również domowe zwierzęta, w tym dwa psy i kanarek.
Czytaj też: Jak rozmawiać, by się dogadać? Każdy z nas powinien znać te zasady