Głównym tematem rozmowy w podcaście "Express Biedrzyckiej" była obecna sytuacja polityczna w Polsce. Profesor Tomasz Słomka szczegółowo omówił spór wokół prezydenckiego projektu ustawy, wskazując na taktykę „walki na regulaminy” stosowaną przez Marszałka Sejmu. Analizie poddano również sylwetkę polityczną prezydenta Karola Nawrockiego oraz coraz ostrzejszy kurs Prawa i Sprawiedliwości, który zdaniem eksperta ma na celu mobilizację twardego elektoratu. W dyskusji pojawiły się także możliwe scenariusze dla Koalicji Obywatelskiej, w tym wariant przejęcia przez nią pełni władzy. Rozmówcy poruszyli też wątek kryzysu konstytucyjnego oraz ewentualnej rekonstrukcji rządu.
Czytaj też: Kto w polityce ma zakuty łeb? Prof. Dudek analizuje kłótnie w PiS-ie
Profesor Słomka o prezydencie. Czy Karol Nawrocki boi się świata?
Jednym z najciekawszych wątków dyskusji była surowa ocena postawy prezydenta Karola Nawrockiego. Zdaniem prof. Słomki, głowa państwa nie rozumie złożoności współczesnych relacji międzynarodowych i mentalnie przypomina Jarosława Kaczyńskiego w swoim lęku przed światem zewnętrznym. Politolog określił prezydenta mianem "europtyka", którego horyzonty ograniczają się do polityki historycznej i wewnętrznych rozgrywek. Zaniepokojenie eksperta wzbudziły również publiczne kontakty prezydenta z kontrowersyjnymi postaciami, takimi jak rumuński polityk George Simion, oskarżany o współpracę z rosyjskimi służbami. W ocenie rozmówcy takie relacje są kompromitujące dla Polski na arenie międzynarodowej.
Zobacz także: Pułapka na prezydenta. W PiS zaczyna się walka o władzę po Kaczyńskim
Ksenofobiczna narracja PiS jako strategia wyborcza
W podcaście przeanalizowano również strategię Prawa i Sprawiedliwości opartą na coraz ostrzejszej, ksenofobicznej narracji. Prof. Słomka stwierdził, że antyunijne hasła głoszone przez polityków takich jak Przemysław Czarnek są próbą mobilizacji najwierniejszego elektoratu partii. Jednocześnie ekspert wskazał na niespójność tej retoryki, podając jako symboliczny przykład panele fotowoltaiczne zamontowane na dachu domu wspomnianego polityka. Zdaniem politologa, dowodzi to, że politycy PiS prywatnie chętnie korzystają z unijnych rozwiązań, a głośny sprzeciw wobec Unii Europejskiej ma charakter czysto taktyczny. Jest to więc gra pozorów obliczona na osiągnięcie politycznych korzyści.
Zobacz także: Belka ostro o Glapińskim i Błaszczaku: "to stek bzdur i księgowe sztuczki!"